Z moich wojaży po nieprzeniknionej Krainie Śniegu. I tu warto zaznaczyć, że ową podróż pomagała mi uwiecznić Natalia, która to z niesłychaną i niepojętą dla mnie łatwością pozowała do zdjęć w cienkiej tunice przy -11stopniowym mrozie.
Kocham zimę, nie zamieniłabym tej pory roku na żadną inną!!!
hehe, może. Na szczęście to nie ja stałam przed obiektywem. :) Co nie znaczy, że nie odczuwałam skutków mrozu, ręce mi co jakiś czas odmawiały posłuszeństwa. :(
Mi wystarczyła sesja na początku grudnia, bez śniegu i mrozu. Zmarzłem patrząc na modelkę leżącą nago na dywanie z leśnych liści, teraz działam tylko pod dachem ;)
MY WORK MAY NOT BE REPRODUCED, COPIED, EDITED, PUBLISHED, TRANSMITTED OR UPLOADED IN ANY WAY WITHOUT MY WRITTEN PERMISSION. ANY QUESTIONS OR DOUBTS CONCERNING MUST BE DIRECTED TO TURNIVEL@TLEN.PL.
Może zmieniłabyś zdanie na temat zimy, gdybyś zamieniła się rolami z modelką ;)
ReplyDeletehehe, może. Na szczęście to nie ja stałam przed obiektywem. :) Co nie znaczy, że nie odczuwałam skutków mrozu, ręce mi co jakiś czas odmawiały posłuszeństwa. :(
ReplyDeleteMi zimą spada fotograficzna aktywność o jakieś 90%, właśnie z powodu aury, więc chwilowo czekam na wiosnę :)
ReplyDeleteTeż miałam takie nastawienie, do czasu, aż nie chciałam spróbować czegoś nowego. Ta sesja wyszła sama z siebie, naturalnie.
ReplyDeleteTeraz zima mi niestraszna :D
Mi wystarczyła sesja na początku grudnia, bez śniegu i mrozu. Zmarzłem patrząc na modelkę leżącą nago na dywanie z leśnych liści, teraz działam tylko pod dachem ;)
ReplyDeletedrugie i przed ostatnie - <3
ReplyDeleteps. zazdroszcze tak hardkorowej modelki, ha! gorace pozdrowienia dla niej :]